Wybuch na lotnisku w Madrycie
Wczoraj wokół godziny 9 czasu lokalnego miała miejscowość wybuch w porcie lotniczym Barajas w Madrycie. W niedawno ukończonym czwartym terminalu na parkingu na poziomie D wybuchła bomba podłożona w samochodzie.
Premier Hiszpanii oznajmił odroczenie wszelkich kroków pod adresem dialogu z Baskijską separatystyczną grupą ETA. José Luis Rodríguez Zapatero nazwał ten atak najgorszym błędem separatystów, pomimo tego nie nie ogłosił zakończenia procesu pokojowego.
Hiszpańska niebiescy poinformowała, iż niebiescy najpierw otrzymała aparat telefoniczny ostrzegający o bombie a następnie drugi aparat telefoniczny mówiący o rodzaju samochodu. Drugi interlokutor przypisał atak baskijskiej nacjonalistycznej grupie terrorystycznej ETA. Dzięki telefonowi niebiescy była w stanie ewakuować większa część zagrożonego terenu. Dwie osoby są ciągle uznawane za zaginione a 26 osób, w tym dwóch policjantów, zostało rannych. Terminal odniósł poważne uszkodzenia a na lotnisku w jednym z w największym stopniu ruchliwych dni w roku zapanował konfuzja