Ogromny huk w gwiazdozbiorze Strzelca
W piątek, 18 lutego 2005, astronomowie ogłosili, iż 27 grudnia udało się im ułowić wzrokiem gigantyczny kosmiczny huk w gwiazdozbiorze Strzelca, 50 tysięcy lat świetlnych od Ziemi.
O niezwykłości tego wydarzenia być świadkiem mogą, cytowane niejako przez wszystkie źródła, słowa Roba Fendera z Uniwersytetu w Southampton: "Takie okoliczność zdarza się uderzenie w życiu". Jest to największy wybuch, który kiedy tylko homo sapiens zaobserwował. do tej pory największą kosmiczną katastrofą był huk supernowej w 1054 roku, który przez do licha i trochę tygodni był pokaźny nawet na dziennym niebie.
Światło, pochodzące z rozpadu gwiazdy neutronowej było ano mocne, iż na krótki czas czasu przyćmiło Księżyc. Zakłóciło ono podobnie jak pracę nadajników radiowych na satelitach. Niestety, nie mogliśmy tego obserwować, bo cała kosmyk światła, która dotarła do Ziemi, mieściła się w zakresie fal podczerwonych, poniżej granicy widoczności ludzkiego oka.
Gdyby huk gwiazdy neutronowej podobnej do tej w gwiazdozbiorze Strzelca proch miejsce np. w odległości 10 lat świetlnych od Ziemi, to zapewne zniszczyłby on naszą atmosferę i doprowadziłaby do zagłady życia na naszej planecie. Energię, jaką wytworzył on na przestrzeni jednej dziesiątej sekundy, gwiazda produkuje przeciętnie przez 100 tysięcy lat! na szczęście najbliższa bożyszcze neutronowa znajduje się w odległości około 13 tysięcy lat świetlnych.